Obowiązek jazdy na zimowych oponach w Chorwacji występuje od 15 listopada do 15 kwietnia. Zamiast nich można też korzystać z letniego ogumienia, o ile jego bieżnik nie jest niższy niż 4 mm, a w bagażniku posiadamy łańcuchy śniegowe. Mandat za niedostosowanie się do przepisów wynosi od 664 do 2000 euro.
Ile pieniędzy można przewieźć samolotem z USA do Polski? Tymczasem w tym przypadku funkcjonariusze niesłusznie uznali, że i na rejsach krajowych, tak samo, jak i zagranicznych wolno jest mieć ze sobą nie więcej, niż 10 tys. dolarów. Bo rzeczywiście przepisy amerykańskie pozwalają przywieźć z zagranicy 10 tys. dolarów.
Na liście naszych porad przed wyjazdem do Lwowa odpowiadaliśmy już na pytanie dotyczące limitu przywozu alkoholu i papierosów z Ukrainy do Polski, ale ze względu na to, że nie wszyscy są w stanie odszukać tą informację przygotowujemy krótki tekst na temat limitu przywozu napojów alkoholowych z poza Unii Europejskiej do Polski. Ten
Weronika Marczuk o Ukrainie "O! Ukraina" Weroniki Marczuk to niezwykłe opowieści o Ukrainie przeplatane inspirującymi przepisami kuchni tego kraju.Znajdziemy w niej bardzo ważne rozmowy, które prowadzą nas przez historię i opowieść o niepodległości, a także dyskusję językową - dlaczego powinniśmy mówić "w Ukrainie" zamiast "na Ukrainie".
O ile z Irlandii można przywieźć samolotem tyle piwa lub whisky, ile udźwigniemy, to z Wielkiej Brytanii już tylko jeden litr trunku z zawartością alkoholu powyżej 22 proc., dwa litry do
Ile alkoholu z Turcji do Polski? Do Polski można przywieźć z Turcji 1 litr alkoholu o mocy powyżej 22%, 2 litry alkoholu o mocy do 22% (w tej kategorii są też wina musujące i wina wzmacniane). Do bagażu można legalnie dorzucić jeszcze 4 litry zwykłego wina i 16 litrów piwa. Ile dawać napiwku w Turcji?
Nowe obostrzenia przy przekraczaniu granicy dla podróżnych wjeżdżających z Ukrainy do Polski. 30.03.2021 Od 30 marca br. posiadanie negatywnego wyniku testu w kierunku Sars-Cov-2 nie zwalnia z obowiązku kwarantanny podróżnych przekraczających granicę z Ukrainy do Polski.
Uchodźca z Ukrainy posiadający wizę z oznaczeniem D lub C, wydaną przez inne państwo należące do strefy Schengen będzie mógł zostać w kraju nad Wisłą przez 90 dni. Obywatele Ukrainy przekraczający granicę na podstawie zgody komendanta Straży granicznej będą mogły legalnie zostać w Polsce przez kolejne 15 dni.
23 sierpnia 2018. 50 tysięcy ton miodu z Ukrainy trafiło do Polski i innych krajów UE w roku 2017. To trzykrotnie więcej niż produkują polscy pszczelarze, a jednocześnie około połowa rocznej produkcji miodu na Ukrainie. Miód z Ukrainy jest importowany do Unii Europejskiej na potęgę. W zeszłym roku trafiło do krajów UE, głównie
Zdecydowana większość aktualnie wydobywanego złota pochodzi z kopalń, które eksploatowane są od dziesięcioleci. Największym źródłem złota w historii był basen Witwatersrand w RPA – z tego rejonu pochodzi niemal 40% złota wydobytego do tej pory na całym świecie. Złoto jest zasobem odnawialnym i można poddawać je
n4tz6m. fot. Alex Chan Tsz Yuk / / ZUMA PressWtorek, 19 lipca, jest sto czterdziestym szóstym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. » Relację z poniedziałku, 18 lipca, przeczytacie tutaj. Doradca mera: obywatele Ukrainy stracili prawo do własności w Mariupolu Obywatele Ukrainy stracili prawo własności w odniesieniu do nieruchomości w okupowanym przez siły rosyjskie Mariupolu - poinformował we wtorek Petro Andriuszczenko, doradca lojalnego wobec Kijowa mera tego miasta na południowym wschodzie Ukrainy. "Zgodnie z decyzją władz okupacyjnych od dzisiaj wszyscy obywatele Ukrainy są pozbawienia prawa własności nieruchomości w Mariupolu, jeśli nie przeszli rejestracji w bananowych organach bananowej republiki" - napisał Andriuszczenko w komunikatorze Telegram. Według niego za kilka dni odbędzie się "nacjonalizacja" ocalałych budynków, w których zostaną zakwaterowani ludzie. Andriuszczenko podkreślił, że jest to bezprawna decyzja. Zaapelował do ludzi, którzy będą kwaterowani w tych mieszkaniach: "Jeśli już zamieszkaliście, zadbajcie o cudzą własność, w innym wypadku będziecie ponosić odpowiedzialność zgodnie z prawem". W zniszczonym w rosyjskich ostrzałach Mariupolu pozostaje ok. 100 tys. ludzi. Władze Ukrainy planują zamknąć na kilka dni Mikołajów, by wyłapać kolaborantów W ramach walki z kolaborantami Mikołajów na południu Ukrainy zostanie zamknięty na kilka dni - poinformował szef władz obwodu mikołajowskiego Witalij Kim, cytowany we wtorek przez Unian. "To ci, którzy są tu od dawna, mają jakąś ideę. Ci, którzy są zdesperowani albo nie myślą o skutkach, albo chcieli zarobić. To pojedyncze przypadki, ale każdy taki przypadek niesie za sobą potencjalne ofiary, kiedy zaczynają obserwować miejsca rozlokowania wojskowych, obrony przeciwlotniczej itd." - powiedział Kim. Jak zaznaczył, chce to zjawisko zdusić w zarodku. "Mamy w planach działania dotyczące godziny policyjnej (...) Zamkniemy miasto na kilka dni, przejdziemy się po domach i wykryjemy tych niedobrych ludzi" - dodał gubernator. "Welt": mimo deklaracji rząd zmniejsza dostawy pomocy wojskowej dla Ukrainy „Welt” przeanalizował listę przekazanego Ukrainie uzbrojenia i sprzętu, opublikowaną przez rząd Niemiec 21 czerwca. W ciągu blisko miesiąca od publikacji lista była aktualizowana trzykrotnie. Jak wylicza gazeta, przez ostatnie trzy tygodnie z Niemiec na Ukrainę trafiły dwie dostawy - w pierwszym tygodniu lipca do Kijowa wysłano 42 tys. wojskowych porcji żywnościowych, w drugim transporcie znalazły się 102 pojazdy nieopancerzone. Tymczasem „Ukraina potrzebuje więcej ciężkiej broni z Zachodu do prowadzenia walki obronnej” – podkreśla „Welt” i przypomina, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ponawia apele w tej sprawie. Brak dalszych dostaw broni ostro krytykuje niemiecka opozycja. „Publiczne wypowiedzi i działania rządu są rażąco niespójne. Szkoda. Demonstracyjna powściągliwość rządu w dostarczaniu broni (Ukrainie) szkodzi reputacji Niemiec. Koalicja rządowa zamyka oczy na fakt, że na wschodzie i południu Ukrainy trwa obrona demokracji i wolności” – komentuje Thorsten Frei z CDU, szef frakcji chadeckiej w Bundestagu. „Na pytanie, czy +broń+ dostarczona w ciągu ostatnich trzech tygodni spełnia oczekiwania, rzecznik ds. polityki zagranicznej grupy parlamentarnej (współrządzącej) SPD Nils Schmid odpowiedział nam, że tak” - pisze „Welt”. Schmid tłumaczył, że „nie można wyróżniać pojedynczych dostaw, lecz trzeba spojrzeć na wsparcie społeczności zachodniej, w tym ogłoszony w poniedziałek program UE o wartości 500 mln euro, jak na całościowy pakiet”. Gazeta przypomina, że ostatnia znacząca dostawa broni z Niemiec dotarła na Ukrainę 21 czerwca - wówczas do zaatakowanego kraju przybyło siedem samobieżnych haubic, obiecanych na początku maja. Między 21 a 28 czerwca dostarczono też Ukrainie amunicję, 5 tys. hełmów, sprzęt do zwalczania dronów i części zamienne do pojazdów. „Już wcześniej rząd Niemiec zredukował do minimum zakres wsparcia wojskowego” – podkreśla „Welt” i wskazuje, że według dostępnych danych od końca marca do połowy czerwca na Ukrainę wysyłano jedynie drobniejszy sprzęt i elementy uzbrojenia, np. radia, granaty, części do karabinów maszynowych, lonty i zapalniki. Niemiecka broń, jaka trafiła ostatnio na Ukrainę, to zakupy poczynione przez Kijów bezpośrednio od firmy zbrojeniowej: 2,9 tys. granatników przeciwpancernych Matador – konkluduje „Welt”. Węgry zgadzają się na tranzyt pomocy wojskowej dla Ukrainy przez swoje terytorium Węgry zgadzają się, by przez ich terytorium transportowana była pomoc, jaką inne kraje świadczą Ukrainie, w tym pomoc wojskowa – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Węgier Levente Magyar we wtorek we Lwowie na spotkaniu z merem tego miasta Andrijem Sadowym. "Jesteśmy porażeni tym, co się tu dzieje, naprawdę wam współczujemy. Przez ostatnie 200 lat trzykrotnie walczyliśmy z Rosją. Były to boje śmiertelne. W odróżnieniu od wielu zachodnich partnerów odczuliśmy na własnej skórze, czym jest opór wobec tego wielkiego, wschodniego państwa. Jednocześnie zaznaczam, że Węgry nie będą dostarczać broni – takie jest nasze stanowisko. Państwa trzecie mogą jednak korzystać z naszego terytorium" - powiedział Magyar, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina. Wiceszef MSZ Węgier dodał, że jego kraj jest gotowy przyjmować ukraińskie dzieci do swoich sanatoriów i na kolonie letnie. Węgierska delegacja zaproponowała też pomoc w leczeniu cywilów i wojskowych w instytucjach leczniczych na Węgrzech oraz zapewniła o gotowości ufundowania Ukraińcom tysiąca stypendiów na węgierskich uniwersytetach. Dotychczas Węgry były przeciwne transportowaniu dostaw broni dla Ukrainy przez swoje terytorium, tłumacząc to stanowisko obawami, że Rosjanie mogą ostrzeliwać Węgrów zamieszkujących ukraińskie Zakarpacie. "WSJ": sposób przekazywania broni przez Zachód to "logistyczny koszmar" Różnorodność przekazywanych przez państwa zachodnie systemów artyleryjskich utrudnia ich wykorzystywanie na froncie i przestawienie Ukrainy z uzbrojenia posowieckiego na używane w NATO - pisze we wtorek "Wall Street Journal". Według ekspertów sposób wysyłania broni jest "logistycznym koszmarem". Gazeta powołuje się na raport brytyjskiego ośrodka RUSI, który stwierdził, że "obecne podejście, według którego każdy kraj ofiarowuje baterię dział po kawałku szybko staje się logistycznym koszmarem dla ukraińskich sił, bo każda bateria wymaga oddzielnego procesu szkolenia, konserwacji i logistyki". Jak powiedział dziennikowi autor raportu Jack Watling, platformy artyleryjskie, jakie otrzymała Ukraina - francuskie haubice samobieżne Caesar, niemieckie Panzerhauitze 2000, polskie AHS Krab, amerykańskie M109 i słowackie Zuzany, a także włoskie i amerykańskie haubice holowane - mają niewiele wspólnych punktów. Mimo tego samego kalibru dział i prób standardyzacji w ramach NATO, rzadko kiedy wykorzystują one tę samą amunicję. Według cytowanych przez "WSJ" ekspertów, choć zachodnie systemy są skuteczniejsze i bardziej precyzyjne, to są też bardziej skomplikowane w obsłudze. Co więcej, stosunkowo niewielka liczba sztuk każdego z systemów utrudnia ich konserwację i naprawę, wykluczając ich rotację na froncie. Ograniczona przez to jest też liczba części zamiennych, co oznacza w praktyce, że awaria jednej maszyny oznacza konieczność wycofania jej z walki. Według Watlinga wnioskiem płynącym z tych doświadczeń jest ograniczenie liczby rodzajów ofiarowywanego sprzętu, np. transporterów opancerzonych i bojowych wozów piechoty. Enerhoatom: rosyjskie wojska okupujące Zaporoską Elektrownię Atomową łamią wszelkie zasady bezpieczeństwa W poniedziałek rosyjscy okupanci siłą odebrali przepustki dwóm pracownikom Zaporoskiej Elektrowni Atomowej na południu Ukrainy i weszli do strefy promieniowania, lekceważąc wszelkie normy i procedury bezpieczeństwa - poinformował we wtorek na Telegramie ukraiński koncern Enerhoatom. Jak powiadomiono w komunikacie Enerhoatomu, okupanci nie posiadali na sobie żadnej odzieży ochronnej. "Gdyby najeźdźcy narażali na ryzyko tylko siebie (a ich zupełnie nie szkoda), to wówczas można by powiedzieć: +co za przykre samobójstwo+. (W tym przypadku) mogli jednak roznieść radioaktywne cząsteczki na ubraniach po całym terenie elektrowni i w jej okolicach. Co więcej, nikt nie wie, co okupanci mogli tam jeszcze przywieźć i zostawić - broń, materiały wybuchowe. A to już bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa jądrowego. Ponownie!" - powiadomił Enerhoatom, który zapowiedział zgłoszenie tej sprawy do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Rosyjskie wojska zajęły Zaporoską Elektrownię Atomową w nocy z 3 na 4 marca. Pod koniec maja szef Enerhoatomu Petro Kotin poinformował, że na terenie obiektu znajduje się prawie 500 rosyjskich żołnierzy, ciężki sprzęt (transportery opancerzone, czołgi, pojazdy Ural), materiały wybuchowe i "wszystko to, co nie powinno znaleźć się w elektrowni". Niemniej, ukraiński koncern kontrolował dotychczas obiekt pod względem jego eksploatacji i obsługi technicznej. Zaporoska Elektrownia Atomowa została zbudowana w latach 1980–1986 i jest największą elektrownią jądrową w Europie. Pracuje w niej sześć reaktorów, każdy o mocy 950 MW. W rosyjskiej TV materiał o tym, jak za odszkodowanie po śmierci syna kupiono samochód Na kanale Rossija 1 wyemitowano materiał o tym, jak rodzice rosyjskiego wojskowego, który zginął na Ukrainie, kupili samochód za odszkodowanie po jego śmierci. "Jak dziady i pradziady walczył z faszyzmem" - mówi lektor na nagraniu. Na jednym z kadrów ojciec żołnierza pokazuje nowy samochód. "Nową Ładę kupiono za to, co ludzie nazywają +grobowe+. Oficjalnie to jednorazowy zasiłek dla rodziny poległego" - kontynuuje lektor. "Ojciec mówi, że Aleksiej marzył właśnie o białej, o takiej. Wyjeżdża (samochodem) pierwszy raz. Na cmentarz" - dodaje. "Grób na kółkach za grobowe pieniądze - bardzo symbolicznie", "Propaganda w oszalałym kraju nie wstydzi się pokazywać takich materiałów" - to niektóre z komentarzy internautów, cytowane we wtorek przez Radio Swoboda. "Syn umarł na wojnie, a za +grobowe+ kupili samochód. Równa wymiana" - pisze Kira Jarmysz, rzeczniczka rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego. Mer: w obozach filtracyjnych jest 10 tys. mieszkańców Mariupola Bojczenko poinformował, że cywile są przetrzymywani w obozach w samym Mariupolu i poza miastem. "To urzędnicy, pracownicy miejscy, których aresztowali okupanci, wysłali za kraty i poddają (ich) torturom" - podkreślił mer na konferencji prasowej. "Mamy informację o tym, że jeden z urzędników nie wytrzymał tortur i zmarł w więzieniu. Rosjanie naciskają na mieszkańców Mariupola, by współpracowali z nimi, ale mieszkańcy się nie zgadzają" - powiedział Bojczenko, cytowany przez Suspilne. We wrześniu okupacyjne siły mogą zacząć rozdawać mieszkańcom paszporty rosyjskie i kierować ich na front - dodał. Władze: armia rosyjska ostrzelała Słowiańsk, pod gruzami są ludzie Rosyjska armia ostrzelała we wtorek Słowiańsk na wschodzie Ukrainy; są ranni, pod gruzami budynków są ludzie - poinformował mer tego miasta w obwodzie donieckim Wadym Lach. "Niestety Słowiańsk znowu ostrzelano. Uszkodzono domy prywatne. Pod gruzami są ludzie. Są ranni" - napisał mer w mediach społecznościowych. ( Również we wtorek siły rosyjskie ostrzelały sąsiedni Kramatorsk. Lokalne władze informują o co najmniej jednej zabitej osobie. ( Wywiad: rosyjscy okupanci osobom naruszającym godzinę policyjną grożą rozstrzelaniem W obwodzie chersońskim na południu Ukrainy okupacyjne rosyjskie władze wprowadzają coraz bardziej represyjne zarządzenia wobec miejscowej ludności; osobom naruszającym zasady godziny policyjnej grozi rozstrzelanie na miejscu - powiadomił we wtorek na Facebooku ukraiński wywiad wojskowy (HUR). W zajętych rejonach (powiatach) regionu chersońskiego narasta policyjno-administracyjny reżim - poinformował HUR, który opublikował ostatnie zarządzenia kolaboracyjnych władz obwodu, a także rejonu kachowskiego. W dokumentach surowo zabrania się "dyskredytowania organów władzy Federacji Rosyjskiej" i jakiejkolwiek "działalności ekstremistycznej", która jest bardzo szeroko interpretowana. W ramach tej definicji mieści się organizowanie wszelkich zgromadzeń bez zezwolenia okupacyjnej administracji, noszenie "nazistowskiej symboliki" (prawdopodobnie rozumianej jako symbolika ukraińska - PAP) oraz "stwarzanie innego rodzaju zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego" ( Z kolei w rejonie kachowskim podjęto decyzję o wzmocnieniu kontroli mieszkańców, polegającym na bardziej dokładnym sprawdzaniu przepustek pod kątem "ewentualnego uczestnictwa (osób fizycznych) w aktach terroryzmu". Jak zagroził szef samozwańczej administracji regionu chersońskiego Wołodymyr Saldo, osoby naruszające nowe zarządzenia mogą zostać "przymusowo wysiedlone poza granice obwodu". Władze z nadania Moskwy miały też dać mieszkańcom zajętych terenów 72 godziny na ewentualny wyjazd na okupowany przez Rosję Krym. Zapowiedziano, że później nie będzie już takiej możliwości. Obwodowe miasto Chersoń i niemal cały obwód chersoński znajdują się pod rosyjską okupacją od początku marca. Od kwietnia jakoby trwają przygotowania do przeprowadzenia tzw. referendum w sprawie przyłączenia tych obszarów do Rosji lub utworzenia zależnej od Moskwy tzw. Chersońskiej Republiki Ludowej. 25 maja prezydent Władimir Putin wydał dekret przewidujący uproszczony tryb nadawania rosyjskiego obywatelstwa mieszkańcom okupowanych terenów w regionach chersońskim i zaporoskim. 11 lipca zarządzenie to rozszerzono na wszystkich obywateli Ukrainy. 20 czerwca lojalny wobec Kijowa szef władz obwodu chersońskiego Hennadij Łahuta poinformował, że na zajętych przez wroga obszarach w tej części kraju pozostało około 450-500 tys. osób. W wyniku rosyjskiego ataku lotniczego na Kramatorsk zginęła co najmniej jedna osoba Co najmniej jedna osoba zginęła we wtorek w wyniku ataku lotniczego Rosjan na centrum Kramatorska w obwodzie donieckim – podały lokalne władze. „Głośne wybuchy w Kramatorsku – Rosjanie uderzyli w centrum miasta. Według wstępnych ustaleń – pociskami lotniczymi. Jak dotąd wiadomo o jednym zabitym cywilu” – powiadomił we wtorek Pawło Kyryłenko, szef władz obwodu. Jak dodał, w budynkach mieszkalnych, które znalazły się w epicentrum uderzenia, wybuchły pożary. Mer miasta Ołeksandr Honczarenko, informując o ataku, powiadomił, że „są ofiary”. Na miejscu trwa akcja ratownicza. Armia: na południu ostatniej doby zginęło 65 żołnierzy rosyjskich, zniszczono dwa magazyny wojskowe wroga Minionej doby w walkach z siłami ukraińskimi zginęło na południu 65 rosyjskich żołnierzy, zniszczono też kolejne dwa składy amunicji i sprzętu wroga – podała we wtorek agencja Ukrinform, cytując ukraińskie dowództwo operacyjne Południe. Rosjanie stracili na froncie południowym również mobilny system komunikacji Redut-2US oraz 11 pojazdów opancerzonych i innych – napisano w komunikacie. Siły zbrojne Ukrainy uderzyły w rosyjski skład broni i sprzętu oraz magazyn amunicji w okolicach Nowej Kachowki, a także w skład amunicji w pobliżu Berysława w obwodzie chersońskim. Cele zostały zniszczone, a dokładne straty zadane Rosjanom w tych atakach są obecnie określane – przekazał Ukrinform. Na Morzu Czarnym znajdują się obecnie dwa rosyjskie okręty rakietowe z 16 pociskami typu Kalibr, a także cztery okręty desantowe, które „podtrzymują iluzoryczną możliwość operacji desantowej” – napisano w komunikacie. ISW: Putin wysyła na wojnę z Ukrainą mniejszości etniczne, by uniknąć mobilizacji etnicznych Rosjan Prezydent Rosji Władimir Putin zrzuca ciężar wojny z Ukrainą na mniejszości etniczne, by uniknąć dużej mobilizacji etnicznych Rosjan; może to wywołać wewnętrzne napięcia w regionach zamieszkanych przez mniejszości – ocenia Instytut Studiów nad Wojną (ISW). Putin prawdopodobnie stara się uchronić etnicznych Rosjan przed powszechną mobilizacją, co może wzbudzić opór w enklawach mniejszości, które w nieproporcjonalnym stopniu ponoszą ciężar wojny – napisano w najnowszym raporcie amerykańskiego think tanku. ISW zaznacza, że w ostatnim czasie nasilono tworzenie „ochotniczych batalionów” przez poszczególne regiony Rosji, przy czym wiele z nich powstaje na obszarach zamieszkanych przez mniejszości etniczne. Eksperci ISW zwracali już wcześniej uwagę na powszechność etnicznie nierosyjskich batalionów wśród wojsk wysłanych na Ukrainę. Są wśród nich żołnierze z Czeczenii, Osetii Południowej, Tuwy, Tatarstanu, Baszkirii, Czuwaszji i innych enklaw mniejszości etnicznych w Rosji. „Te wskazówki sugerują, że Putin może wzbraniać się przed przeprowadzeniem powszechnej mobilizacji częściowo z powodu niechęci do mobilizowania dużej liczby etnicznych Rosjan” i najwyraźniej chce, aby to mniejszości etniczne „poniosły ciężar wojny na tym etapie” – napisano w raporcie. Według ISW może to wytworzyć wewnętrzne napięcia w regionach etnicznych. Na froncie priorytetem dla rosyjskich wojsk jest obecnie prawdopodobnie próba zdobycia Siewierska i Bachmutu w obwodzie donieckim na wschodzie Ukrainy – ocenia ISW. Według niego Kreml nie będzie się na razie skupiał na próbach zajęcia Słowiańska, również w obwodzie donieckim. W poniedziałek siły rosyjskie przeprowadziły szereg ataków lądowych na wschód od Siewierska i na południe od Bachmutu. Zwiększyły również wysiłki w celu podejścia w stronę Awdijiwki i przeprowadziły kilka ataków lądowych na ograniczoną skalę wzdłuż linii frontu pomiędzy Awdijiwką a Donieckiem - dodano w raporcie. Sześć osób rannych w ataku rakietowym Rosjan na rejon Odessy Sześć osób, w tym dziecko, zostało rannych w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na rejon Odessy - poinformował we wtorek nad ranem rzecznik administracji obwodu odeskiego Serhij Bratczuk. Jak informuje portal Ukraińska Prawda, w nocy z poniedziałku na wtorek Rosjanie wystrzelili siedem pocisków manewrujących Kalibr na rejon Odessy znad Morza Czarnego - jeden został zestrzelony przez obronę przeciwlotniczą, pozostałe sześć trafiły w jedną z wiosek. Na powierzchni 300 metrów kwadratowych wybuchł pożar, który został ugaszony. "W wyniku uderzenia zapaliły się trzy domy prywatne i dwa budynki gospodarcze. Uszkodzonych zostało także kilka posesji prywatnych, samochody, szkoła, dom kultury" - oświadczył na Telegramie Bratczuk. Źródło:
Jeżeli w czasie wakacyjnego (jak i służbowego) wyjazdu do USA, Rosji, Brazylii, Indonezji, Tajlandii, Południowej Afryki tudzież innego dalekiego kierunku poczyniliśmy znaczące zakupy dla siebie, rodziny lub przyjaciół możemy spotkać się z obowiązkiem zapłacenia cła. Jest to zatem sytuacja zupełnie inna od tej, gdy poruszamy się wyłącznie po krajach należących do Unii Europejskiej i korzystamy wówczas zarówno z samej swobody przemieszczania się, jak i właśnie przewozu towarów. W związku z tym warto pamiętać, że zwolnione z należności celnych przywozowych są towary znajdujące się w bagażu osobistym podróżnych przyjeżdżających z państw trzecich w ramach następujących norm: - w transporcie lądowym (np. samochodowy, rowerowy, pieszy) – do równowartości 300 euro, - w transporcie lotniczym i morskim – do równowartości 430 euro. Do tych limitów nie wlicza się wartości produktów leczniczych niezbędnych dla potrzeb podróżnego, wartości bagażu osobistego (np. używane ubrania, przybory kosmetyczne, buty, klapki, używane urządzenia elektroniczne itp.), importowanego czasowo lub importowanego po jego czasowym wywozie, wartości paliwa znajdującego się w standardowym zbiorniku dowolnego pojazdu silnikowego oraz paliwa znajdującego się w przenośnym kanistrze, którego ilość nie przekracza 10 litrów (paliwa te również stanowią bagaż podróżnego), a także wartości tytoniu i wyrobów tytoniowych oraz napojów alkoholowych przywożonych według określonych norm (są także inne dla transportu lądowego i lotniczego oraz morskiego). Jeżeli więc w naszym bagażu znajdą się rzeczy nabyte w obcym kraju (pozaunijnym), których łączna wartość przekracza wskazane limity, to działając zgodnie z prawem powinniśmy je zadeklarować w trakcie odprawy.
Przejścia graniczne między Polską a Ukrainą słyną z zatłoczenia i wielogodzinnych kolejek. Nic dziwnego. Na całej granicy, liczącej 535 kilometrów, funkcjonuje jedynie osiem przejść samochodowych i sześć kolejowych. Rocznie granicę przekracza ponad 20 mln osób!!! Kiedy już zdecydujemy się na podróż pomiędzy Polską i Ukrainą, warto sprawdzić co i w jakich ilościach możemy przez granicę przewieźć. Co ciekawe inne normy obowiązują podróżnych przemieszczających się między Ukrainą a Unią Europejską samolotem lub statkiem, a inne dla podróżujących autobusem, samochodem, pociągiem lub pieszo. ile można przewieźć alkoholu z Ukrainy w 2019 r. ile można przewieźć papierosów i innych wyrobów tytoniowych. jakie są ograniczenie w przewozie zwierząt. jakie dokumenty trzeba mieć ze sobą przy przekraczaniu granicy Ukrainy.. Kiedy już zdecydujemy się na podróż pomiędzy Polską i Ukrainą, warto sprawdzić co i w jakich ilościach możemy przez granicę przewieźć. Co ciekawe inne normy obowiązują podróżnych przemieszczających się między Ukrainą a Unią Europejską samolotem lub statkiem, a inne dla podróżujących autobusem, samochodem, pociągiem lub pieszo. Wyroby tytoniowe: 200 sztuk papierosów lub 100 sztuk cygaretek lub. 50 sztuk cygar lub. 250 g tytoniu Napoje alkoholowe: 1 litr alkoholu o mocy powyżej 22% lub 2 litry wyrobów alkoholowych o mocy poniżej 22% i 4 litry wina niemusującego i 16 litrów piwa Warto zwrócić uwagę, że ilości dotyczące wyrobów tytoniowych nie sumują się! Można przewieźć 200 sztuk papierosów lub 100 sztuk cygaretek. W przypadku alkoholu sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Można przewieźć jeden litr alkoholu o mocy powyżej 22% lub dwa litry alkoholu o mocy poniżej 22%, a do tego jeszcze możemy spakować 20 litrów płynów w postaci czterech litrów wina i 16 litrów piwa. Całkiem sporo, zwłaszcza że dotyczy to jedynie produktów na własny użytek. Co można przewieźć autobusem, pociągiem, autem, pieszo? Ilość wyrobów alkoholowych, jaką możemy przewieźć drogą lądową przez granicę, pozostaje bez zmian. Ale już wartość przewożonych innych towarów na własny użytek nie może przekraczać 300 euro (ok. 1300 zł), jeśli chcemy uniknąć oclenia i podatku VAT. W przypadku wyrobów tytoniowych dozwolone normy wyglądają następująco: Wyroby tytoniowe: 40 sztuk papierosów lub. 20 sztuk cygaretek lub 10 sztuk cygar lub 50 g tytoniu Ilości przewożonych wyrobów tytoniowych i alkoholowych przysługują każdemu podróżnemu, który ukończył 17 lat. Co ciekawe, osoby, które mieszkają w strefie przygranicznej i członkowie załogi środków transportu mogą przewieźć jedynie: papierosy i wyroby tytoniowe – jw. alkohol o mocy powyżej 22% - 0,5 litra lub alkohol o mocy nieprzekraczającej 22% - 0,5 litra i wina niemusujące - 0,5 litra i 2 litry piwa Czego nie można przewozić przez granicę? Aby uniknąć przenoszenia chorób zwierzęcych, z Ukrainy do krajów UE nie można wwozić mięsa i nabiału bez aktualnej, oficjalnej dokumentacji weterynaryjnej. Nie dotyczy to niewielkich ilości produktów rybnych, ślimaków i miodu. Bez problemu przewieziecie za to mleko w proszku dla niemowląt oraz żywność konieczną ze względów medycznych. Podróże ze zwierzętami To obszerny temat. Opiszemy najczęstszy przypadek, czyli podróż ze zwierzęciem towarzyszącym: psem, kotem lub fretką. Poniższe przepisy muszą spełniać nie tylko ukraińskie zwierzęta podróżujące do Polski, ale i polskie (z UE), wracające z Ukrainy. Oto warunki, jakie musi spełniać zwierzę towarzyszące, aby mogło podróżować wraz ze swoim właścicielem: Zwierzę musi: Mieć więcej niż 12 tygodni. Posiadać Chip lub czytelny tatuaż identyfikujący zwierzę. Być szczepione przeciw wściekliźnie. Posiadać świadectwo zdrowia oraz dokumentacja zawierająca szczegółowe dane identyfikujące zwierzę, którego dotyczy zaświadczenie, szczegóły dotyczące szczepienia i wynik próby serologicznej. Mieć aktualny wynik badania miareczkowania przeciwciał przeciwko wściekliźnie, wykonanego nie wcześniej niż 90 dni przed podróżą zwierzęcia na teren Polski. Szczegółowe informacje, wraz z aktualnymi drukami i wykazem laboratoriów, w których można uzyskać konieczne zaświadczenia znajdziecie tutaj. Ile gotówki można mieć przekraczając granicę polsko-ukraińską? Wjeżdżając lub wyjeżdżając z Unii Europejskiej, czyli na przykład przekraczając polsko-ukraińską granicę można posiadać 10 tys. euro w gotówce, lub równowartość tej kwoty w innej walucie. Jeśli chcemy przewieźć większą sumę pieniędzy, musimy to zgłosić organom celnym, zarówno kraju, z którego wyjeżdżamy, jak i tego, do którego wjeżdżamy. Zostaniemy poinformowani, czy musimy zapłacić cło. Jeśli nie zgłosimy przewożonej kwoty przekraczającej równowartość 10 tys. euro, pieniądze mogą zostać zatrzymane przez służbę celną, a my ukarani grzywną. Jakie dokumenty są potrzebne na granicy polsko-ukraińskiej? Od 11 czerwca 2017 roku, obywatele Ukrainy, aby wjechać do Polski na pobyt krótkoterminowy - nie dłużej niż na 90 dni w okresie 180-dniowym, nie potrzebują wizy. Takie same zasady obowiązują obywateli UE podróżujący do Ukrainy. W takim przypadku jedynym wymaganym dokumentem jest paszport biometryczny spełniający następujące wymogi: Paszport został wydany w ciągu ostatnich 10 lat. Paszport będzie ważny przez kolejne trzy miesiące po planowanej dacie wyjazdu z państw członkowskich UE Ponadto podróżni muszą muszą uzasadnić cel podróży i posiadać wystarczające środki na utrzymanie się w Polsce. Obywatele Ukrainy zobowiązani są posiadać co najmniej 300 zł, jeśli ich pobyt nie będzie przekraczał 4 dni, plus 75 zł na każdy kolejny dzień oraz 200 zł na powrót do kraju. Kwota na powrót nie musi być okazana, jeśli podróżny ma już zakupiony bilet powrotny. Szczegółowe informacje na ten temat znajdziecie na stronie Straży Granicznej. małe zdjęcie: © depositphoto | duże zdjęcie: © depositphoto