After all, when 7-Minute Workout creator Chris Jordan, M.S., C.S.C.S., director of exercise physiology at the Human Performance Institute in Orlando, co-authored the original seven-minute-long Polski fandub No Game No Life in 7 minutes // parodii anime No Game no LifeSłowo od reżysera:Gigguk się sprzedał! To i my się sprzedaliśmy! A na serio to mat 172 minutes. Country. India. Language. Hindi. Beta (Translation: Son) is a 1992 Indian Hindi drama film, directed by Indra Kumar and written by Naushir Khatau and Kamlesh Pandey. It featured Anil Kapoor, Madhuri Dixit and Aruna Irani in lead roles. The soundtrack was composed by Anand-Milind. The film is known for its songs like "Dhak Dhak The Sports Conditioning 7-Minute Workout. Do each exercise for 30 seconds. Rest 5 seconds in between. Perform circuit three times. High Knees. Grasshopper Pushup. Plank. Burpees. Lunge & Rotation. Download now and embark on a transformative adventure toward a healthier, happier you, one 7 minute workout at a time. JOIN THE 7 CLUB. • Get faster results with personal workout plans adapted to your fitness level. • Access all workouts and over 200 exercises for more varied training. • Receive exclusive support and guidance from our Media. Seven minutes - sweet moment that can change lives forever. History of several autumn, although extremely hot days in the life of Piotr Winkler, who in an unexpected way loses control over his stable and secure life. 37-year-old designer, happy husband of Marta and Agnieszka's father, goes to conference as a substitute for a colleague. Undertale 7 minut w niebie. Witam tutaj Flamea~! Chciałabym zaprosić cię na piżamówkę z chłopakami z Undertale, co ty na to?! Yay!!!! „Spotkania w raju” to zbiór opowiadań Jana Nowickiego w interpretacji samego autora.[podcast archiwalny - nie będzie kolejnych odcinków] T. Shantha Raju. 859 Empress Road, West Chester, PA. If you do not receive an email within 10 minutes, your email address may not be registered, and you may need 18 February 2011. ( 2011-02-18) Related. Chhota Bheem. Mighty Raju is a 2D animated series that focuses on 4-year-old Raju, a superhero kid, who got his super powers from the Neutrino compound. It is the first spin-off series of the popular Chhota Bheem. It is set on a fictional city named Aryanagar. wtjYMy. Jak powinnam się do pana zwracać - Sven Lau, czy Abu Adam? Sven Lau jest "urzędowym" imieniem i nazwiskiem, odziedziczonym po rodzicach. Abu Adam oznacza po arabsku "ojciec Adama". To imię mojego pierworodnego syna. Mam jeszcze trzecie, muzułmańskie imię - Husajn. W sumie jest mi obojętne, jak ludzie się do mnie zwracają. Na pewno te trzy przydomki odzwierciedlają moją tożsamość. Wzywa pan młodych muzułmanów w Niemczech, aby ściśle przestrzegali prawa szariatu. Jak według pana powinien żyć ortodoksyjny salafita? Odpowiedź znajdzie pani w Koranie. W świętej księdze islamu zapisano wszystkie zasady wiary, normy obrzędowe i zachowania społeczne muzułmanina. Większość naszych czytelników nie zna Koranu. Mogę poprosić o kilka szczegółów? Pobożni muzułmanie opierają życie na pięciu filarach: świadectwie wiary, modlitwie, jałmużnie, poście i pielgrzymce do Mekki przynajmniej raz w życiu. Co odróżnia w codziennym życiu umiarkowanego muzułmanina od radykalnego salafity? W islamie nie istnieje podział na radykalnych i umiarkowanych muzułmanów. Istnieją tylko muzułmanie jako jednolita wspólnota religijna. Wprawdzie prorok Mahomet powiedział, że pobożny muzułmanin jest bardziej umiłowany Bogu niż muzułmanin słabej wiary, ale obydwaj są dziećmi bożymi. Określenie "salafita" pojawiło się w niemieckich mediach cztery, pięć lat temu. To sztuczny podział, aby dokonać rozłamu wśród społeczności muzułmańskiej. Salafici chcą żyć według tradycyjnej wykładni islamu z czasów Mahometa, kreując się na samozwańczych stróżów moralności. Czy Niemcy mają powody, aby odczuwać przed wami strach? Nie bardzo rozumiem, kogo i czego powinno się obawiać niemieckie społeczeństwo. Wcześniej używano wobec nas równie nośnych określeń medialnych - terroryści, radykałowie, fundamentaliści. W ten sposób próbuje się marginalizować muzułmanów, piętnować, zniesławiać. Szukamy partnerskiego dialogu z władzami. Dlaczego nikt z nami nie rozmawia, skoro społeczeństwo tak bardzo się nas obawia? Nie przeczę, że wśród salafitów istnieje niewielki odsetek osób nawołujących do przemocy. Nie ma to nic wspólnego z islamem. Wzniecanie islamofobii jest kontrproduktywne. Trzeba piętnować konkretne osoby, dopuszczające się zbrodni i aktów terroru. Z jednej strony domaga się Pan powrotu do konserwatywnych źródeł islamu, a z drugiej chętnie korzysta ze zdobyczy współczesnej cywilizacji. Prorok Mahomet nie przekręca się w grobie? Salafizm postuluje odrodzenie islamu poprzez powrót do jego pierwotnych źródeł, do "religii przodków". Ludziom wydaje się, że skoro chcemy żyć konserwatywnie, kierując się zasadami wiary objawionymi 1400 lat temu, to wracamy do epoki kamienia. Zgodnie z tymi wyobrażeniami konserwatywny muzułmanin powinien mieszkać w szałasie, jeździć na wielbłądzie i gotować na palenisku. Oczywiście, że możemy korzystać z nowinek technicznych - internetu, komórek, portali społecznościowych, samochodów, czy samolotów. Jedynie pod względem religijnym jesteśmy zobowiązani do przestrzegania prawd wiary zapisanych w Koranie i objawionych 1400 lat temu. Aspekty duchowości islamskiej traktujemy bardzo rygorystycznie i dosłownie. Dlatego dwa lata temu rozdawał pan Koran na ulicach Niemiec, a we wrześniu zorganizował patrol islamskiej policji obyczajowej w centrum Wuppertalu? Nie uważa pan, że tego rodzaju akcje podsycają wrogość wobec islamu, a przerażeni Niemcy wychodzą na ulice, obawiając się islamizacji Zachodu? Przyznaję, że nazwa "Policja Szariatu" nie była zbyt trafna, bo sugerowała przymus, a my nie chcemy nikogo nawracać siłą. Po prostu troszczymy się o naszych zagubionych braci i siostry, chcemy by zeszli z fałszywej ścieżki. Świadomie nagłośniliśmy całą akcję. Zależało nam na rozgłosie i zainicjowaniu publicznej dyskusji o szariacie i wartościach islamskich w Niemczech. W sumie jednorazowy patrol był bardzo udany, skoro nawet kanclerz Merkel skomentowała naszą akcję. Niemieckie władze uważają, że salafizm jest pożywką dla terroryzmu, zarazkami Al-Kaidy. Co najmniej 450 młodych ludzi ze środowiska niemieckich salafitów walczy w szeregach dżihadystów z samozwańczego Państwa Islamskiego. Nie każdy salafita jest dżihadystą tak, jak i nie każdy dżihadysta jest terrorystą. Ale szef Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji Heinz Fromm powiedział, że: "Każdy znany nam terrorysta zetknął się kiedyś z salafitami". Cztery lata temu po zamachu terrorystycznym w centrum w Sztokholmu niemieccy funkcjonariusze z urzędu ochrony państwa poprosili mnie o nagranie filmu wideo potępiającego zamach. Władze obawiały się, że w Niemczech może dość do podobnych ataków ze strony społeczności muzułmańskiej. Zdecydowanie odrzucamy przemoc i zamachy na ludność cywilną. Wszystko jedno, czy dokonują ich muzułmanie mieszkający w Europie, bojownicy Państwa Islamskiego albo Amerykanie. Apelujemy do młodych muzułmanów o rezygnację z zamachów terrorystycznych, ponieważ szkodzą wizerunkowi całej wspólnoty. Islam jest religią pokoju i miłości. Zabrania zabijać niewinnych ludzi w okrutny i podstępny sposób. To tylko pobożne życzenia, patrząc na rozwój sytuacji w Iraku i Syrii. Przeraża ogrom brutalności i okrucieństwa dokonywanych w imię islamu. Czy mordy dżihadystów z Państwa Islamskiego nie stawiają islamu w złym świetle? Mogę tylko przyznać pani rację. Jednak zapomina się, że myśliwce bojowe Amerykanów i ich sojuszników także zabijają ludność cywilną. Moim zdaniem to dwa oblicza jednej i tej samej zbrodni. 90 proc. ofiar wojsk amerykańskich w Iraku i Afganistanie stanowią cywile. To dla mnie tak samo godne potępienia, jak egzekucje dokonywane przez dżihadystów z Państwa Islamskiego. Smutne jest tylko to, że obydwie zbrodnie są oceniane bardzo wybiórczo. Międzynarodowa opinia publiczna potępia i wytyka palcami jedynie muzułmanów. Tymczasem zbrodnia pozostanie zbrodnią, niezależnie od tego, kto pociąga za spust. Uważa się, że na islam przechodzą młodzi, zagubieni imigranci, z biednych rodzin, bez perspektyw życiowych Co sprawiło, że odszedł pan od religii katolickiej i konwertował na islam? Byłem zwykłym nastolatkiem. W młodości paliłem trawkę, uganiałem się za dziewczynami, kopałem piłkę. Przez wiele lat byłem przewodniczącym klasy. Nie zastanawiałem się nad sensem życia. Chodziłem na lekcję religii, ale nigdy mnie nie zainspirowały do głębszej refleksji. Były nudne i rozwlekłe. Byłem takim "papierowym katolikiem". Boże Narodzenie, czy Wielkanoc nie kojarzyły mi się ze świętem religijnym tylko prezentami. Pewnego dnia spotkałem w pracy tureckiego kolegę, otworzył mi oczy i uświadomił, że nasza ziemska egzystencja kryje wyższy cel. Tego nie powiedział mi nikt z moich bliskich i przyjaciół. Od nich słyszałem, że żyje się tylko raz. Trzeba się bawić się i korzystać z życia. Zacząłem czytać Biblię, Stary i Nowy Testament. Zauważyłem wiele podobieństw, ale i sprzeczności między Koranem i Biblią. Jedną z nich, może największą jest dogmat o Trójcy Świętej. Bóg w trzech osobach? Uznałem to za zasadniczą sprzeczność. W religii monoteistycznej istnieje tylko jeden Bóg. To ostatecznie przekonało mnie do przejścia na islam, jedynej, prawdziwej religii. Rodzice nie byli zaskoczeni? Przede wszystkim przyjaciele i znajomi. Rodzice uważali, że to młodzieńcza faza buntu i kiedyś mi przejdzie. Ale - Bogu niech będą dzięki - wytrwałem. Upływ czasu jeszcze bardziej pogłębił i umocnił moją wiarę. Jest pan żonaty, ma pięcioro dzieci. Jako rolę pełni żona w pańskiej rodzinie? Kobiety odgrywają bardzo ważną rolę w islamie. Obyczajowość islamska ma różne oblicza w poszczególnych krajach muzułmańskich. Moja żona ma prawo jazdy, zawozi samochodem dzieci do przedszkola i szkoły, chodzi do klubu fitnessu dla kobiet. Może, ale nie musi pracować zawodowo. Najważniejsze, aby zachowywała się skromnie, zgodnie z islamskim sposobem życia. Niektórzy muzułmanie bardzo ograniczają prawa swoich małżonek. Moja żona sama wie, gdzie jest jej miejsce i nie muszę jej stawiać żadnych ograniczeń. Są kobiety, które przekraczają granice obyczajowości islamskiej i na przykład spotykają się w kawiarni z obcymi mężczyznami. Na takie zachowanie nie dałbym żonie przyzwolenia. A co z pracą zawodową? Żona ma pana przyzwolenie? Wszystko zależy od tego, jaka to byłaby praca. Zasadniczo nie mam nic przeciwko pracy zarobkowej muzułmanek. Nie uważa pan, że to trochę dziwne, aby w XXI wieku żona pytała męża o zgodę na podjęcie pracy? Pani wydaje się to dziwne, bo wychowano panią w innej kulturze. Dla nas to normalne zachowanie. Właściwie jestem niewłaściwym adresatem tego rodzaju pytań. Powinna pani porozmawiać na ten temat z jakąś muzułmanką. Nie mogę mówić w imieniu ogółu kobiet, tylko mężczyzn. A tak na marginesie: gdyby islam tak bardzo tłamsi prawa i osobowość kobiet, dlaczego odsetek wierzących muzułmanek jest znacznie większy niż mężczyzn? Niemieckie media nazywają pana islamskim kaznodzieją nienawiści, duchowym podżegaczem, samozwańczym stróżem moralności, łowcą ludzkich dusz. Które z tych określeń najlepiej oddaje pana działalność? Dziennikarze nie mają dowodów, że szerzę nienawiść. Nie mam problemu z obraźliwymi przydomkami, krążącymi na mój temat. Kim ja jestem? Nikim, pokornym sługą Boga. Określenie "łowca ludzkich dusz" to dla mnie ogromny zaszczyt i komplement. Skoro w Niemczech porównuje się pana do terrorysty i obraża, nie byłoby lepiej opuścić zdegenerowany Zachód i zamieszkać w jakimś kraju muzułmańskim? Jestem Niemcem i kocham moją ojczyznę. Niemcy są pięknym, wysoko rozwiniętym gospodarczo krajem. Konstytucja gwarantuje wszystkim wolność wyznania. Ludzie konwertujący na islam są stygmatyzowani jako zdrajcy i terroryści. Z drugiej strony wielu muzułmanów krytykuje porządek demokratyczny Niemiec. Odpowiadam im, by przetestowali wolność słowa w Tunezji, czy Egipcie. Natychmiast poczują na karku karzącą pięść państwa. Niedawno w rozmowie z reporterem "Gazety Wyborczej" zapowiedział pan ofensywę szariatu skierowaną do polskich muzułmanów. Jakie były reakcje? Po przejściu na islam prowadzę od 2005 rok działalność misyjną pod hasłem "Zaproszenie do islamu". "Da`wa" stanowi ważny obowiązek religijny muzułmanina. Moja inicjatywa spotkała się z bardzo negatywnym oddźwiękiem wśród Polaków. Mój profil na Facebooku zasypały setki komentarzy. Ostrzegano, że Polska to nie Niemcy. Po przekroczeniu granicy będzie czekał na mnie "komitet powitalny z kijami baseballowymi i rozwali mi pusty, muzułmański łeb". W czasie wizyty w Strasburgu pod koniec listopada papież Franciszek w przemówieniu przed Parlamentem Europejskim przedstawił pesymistyczny obraz Europy, "podstarzałej i przytłumionej", zdominowanej przez egoizm, konsumpcjonizm i obojętność. Doświadczają jej zarówno ludzie starsi, pozostawieni własnemu losowi, jak i pozbawiona szans na przyszłość młodzież oraz imigranci. Czy islam zna rozwiązanie problemów trapiących Europę? Całkowicie zgadzam się z oceną papieża dotyczącą kondycji współczesnej Europy. Odsyłam do lektury Koranu. W świętej księdze islamu można znaleźć kojące i sensowne odpowiedzi na pytania o sens życia i troski gnębiące współczesny świat. Czy wyobraża pan sobie pokojowe współistnienie islamu z chrześcijaństwem? Dlaczego nie? Nasz Prorok żył w zgodzie z Żydami i chrześcijanami, prowadził interesy z wyznawcami Mojżesza. Islam pozwala nam jeść mięso Żydów i chrześcijan, poślubiać wasze kobiety. Dlaczego nie moglibyśmy żyć razem w pokoju? Ziemia byłaby rajem, gdyby ludzie przestrzegali nakazów swej wiary. gatunek John Lurie, Eszter Balint, Richard Edson reżyseria Jim Jarmusch kraj produkcji USA / RFN rok produkcji 1984 obsada John Lurie, Eszter Balint, Richard Edson bilet 17 zł norm./ 15 zł ulg. Kultowy film Jarmuscha, jeden z najwspanialszych filmowych portretów outsiderów. Rzecz o nudzie, alienacji i dryfowaniu przez życie, a nawet pochwał bierności – wszak bohaterowie tej opowieści ponoszą porażkę wówczas, gdy ulegną złudzeniu, że życie i kino wymagają zwrotów akcji. „Inaczej niż w raju” to film drogi, którego bohaterami są szesnastoletnia emigrantka z Węgier, Eva (skrzypaczka i autorka piosenek, Eszter Balint), jej kuzyn Willie (John Lurie) i jego przyjaciel Eddie (Richard Edson). Po krótkim pobycie w Nowym Jorku Eva jedzie do ciotki w Clevland, a rok później – z braku lepszych zajęć – Willie i Eddie podążają jej śladem. Mają trochę wygranej na wyścigach forsy, ale że zimowe Cleveland nie ma do zaoferowania żadnych rozrywek, cała trójka wyrusza na Florydę. Tam sprawy przybierają kiepski obrót. Jarmusch pokazuje ludzi żyjących „na poboczu”, a przy tym nie dramatyzuje na siłę ich losów, którymi rządzi przypadek. Dlatego też wszystko, co (według klasycznych reguł dramaturgii) ważne, dzieje się w tym filmie niejako bez powodu. „Inaczej niż w raju” to film tkany z drobiazgów, „z niczego”, jak powiedział operator Tom DiCillo. Minimalistycznej akcji towarzyszy chropowata muzyka Johna Luriego. Rozbrzmiewa też „I Put a Spell on You” Screamin’ Jay Hawkinsa – jedna z ulubionych piosenek Jarmuscha. KASA CZYNNA OD internetowa : przycisk KUP BILET w prawym, górnym : 3444011 Al. Najświętszej Maryi Panny 6442-217 Częstochowamapa dojazdu Monika Dekrewicz2022-07-25 06:00analityk 06:00fot. tryam / / ShutterstockProdukty depozytowe w bankach przeżywają obecnie zdecydowany wzrost popularności. To efekt podwyżek na kontach oszczędnościowych i lokatach wywołanych wzrostem stóp procentowych NBP. Na kontach można obecnie zyskać do 7,05 proc. rocznie. Podwyżki na lokatach terminowych to często poruszany temat na portalach finansowych. Aktualna stawka maksymalna na depozycie to 7,50 proc. w skali roku, a jeśli wziąć pod uwagę oferty z funduszami – 8 proc. rocznie. Podsumowując - znalezienie oprocentowania w wysokości min. 7 proc. rocznie na lokacie nie należy obecnie do trudnych zadań. Tego samego nie można powiedzieć o kontach oszczędnościowych, które w porównaniu do lokat dają dużą większą swobodę dysponowania środkami. Obecnie tylko jeden bank da zarobić min. 7 proc. w skali roku. Jeśli oczekiwania klienta zostaną nieco obniżone – do min. 6 proc. w skali roku – lista wydłuża się o kolejnych 7 instytucji. Najwyżej oprocentowane konta oszczędnościowe Najwyższe stawki na kontach oszczędnościowych – lipiec 2022 r. Bank / Konto Oproc. [ Jaką kwotę obejmuje oprocentowanie? Jak długo obowiązuje lepsza stawka? Dla kogo? 1. Toyota Bank Indeksowane Konto Oszczędnościowe 7,05% 100 tys. zł do 30 września 2022 r. lub zmiany tabeli Dla wszystkich zainteresowanych (brak warunków) 2. Getin Noble Bank Elastyczne Konto Oszczędnościowe 6,50% 400 tys. zł 92 dni Dla posiadaczy konta osobistego, którzy wpłacą nowe środki i wyrażą zgody marketingowe 2. ING Bank Śląski Otwarte Konto Oszczędnościowe 6,50% poniżej 200 tys. zł 3 miesiące Dla klientów, którzy nie posiadają konta oszczędnościowego lub nie korzystali z niego we wskazanym w regulaminie czasie lub wpłacających nowe środki 2. mBank Moje cele 6,50% 20 tys. zł do końca miesiąca, w którym otwarto konto i kolejne 3 miesiące Dla klientów, którzy posiadali na kontach oszczędnościowych i lokatach mniej niż 1000 zł w podanym terminie oraz którzy zaakceptują treść regulaminu. Wyższa stawka obowiązuje, gdy suma wpływów w bieżącym miesiącu jest wyższa co najmniej o 100 zł od sumy obciążeń 3. Bank Millennium Konto Oszczędnościowe Profit 6,00% 200 tys. zł 62 dni Dla posiadaczy konta osobistego, którzy wpłacą nowe środki 3. BOŚ Bank EKOkonto oszczędnościowe Standard 6,00% dla nadwyżki powyżej 200 tys. zł do 1 mln zł do 31 sierpnia 2022 r. Dla wszystkich zainteresowanych (brak warunków) 3. Nest Bank Nest Oszczędności 6,00% 100 tys. zł do końca miesiąca, w którym otwarto konto i kolejne 2 miesiące Dla osób, które na dany dzień nie posiadały konta oszczędnościowego 3. Santander Consumer Bank Rachunek oszczędnościowy 6,00% 1 mln zł do 30 sierpnia 2022 r. Dla wpłacających nowe środki 4. Citi Handlowy Konto SuperOszczędnościowe 5,50% 20 tys. zł do zmiany tabeli Dla posiadaczy konta osobistego 5. Aion Bank Konto Oszczędnościowe (Plan All-Inclusive) 5,00% bez limitu do 31 grudnia 2022 r. Dla posiadaczy Planu All-Inclusive 5. Alior Bank Konto Mega Oszczędnościowe 5,00% 200 tys. zł 4 miesiące Dla posiadaczy konta osobistego w banku, na które będzie wpływało wynagrodzenie w wysokości min. 2000 zł/m-c; wpłata nowych środków 5. Bank Pekao Konto oszczędnościowe 5,00% 100 tys. zł 183 dni Dla posiadaczy konta osobistego, którzy w podanym terminie nie korzystali z konta osobistego/ oszczędnościowego lub posiadali na nich średnie saldo nie wyższe niż 100 zł Źródło: Opracowanie własne na podstawie tabel oprocentowania, regulaminów promocji i stron internetowych banków, stan na 22 lipca 2022 r. Obecnie tylko jeden bank na rynku jest w stanie zaoferować co najmniej 7 proc. w skali roku na koncie oszczędnościowym. Na taką stawkę – a dokładniej 7,05 proc. rocznie – mogą liczyć posiadacze Indeksowanego Konta Oszczędnościowego w Toyota Banku. Oferta nie ma dodatkowych warunków, ale należy pamiętać o opłacie za prowadzenie, która wynosi 30 zł. Bank zwróci ją na konto klienta, jeśli w danym miesiącu nie wypłacał on z niego środków. Stawka jest obliczana na podstawie wysokości WIBOR 3M i aktualizowana co kwartał. Oprocentowanie w wysokości 7,05 proc. w skali roku dotyczy oszczędności do 100 tys. zł. Powyżej tej kwoty obowiązuje stawka w wysokości 4,05 proc. w skali roku. Elastyczne oszczędzanie nawet na 6%? Porównaj najlepsze oferty Następne „w kolejce” są konta objęte oprocentowaniem w wysokości 6,50 proc. w skali roku. Poszukujący takiej stawki mogą na nią liczyć w trzech bankach – Getin Noble Banku, ING Banku Śląskim i mBanku. Nowa edycja promocji „Nowe środki na Elastycznym Koncie Oszczędnościowym” (Getin Noble Bank) przewiduje stawkę w wysokości 6,50 proc. w skali roku dla oszczędności do 400 tys zł. Lepsze oprocentowanie obowiązuje przez 92 dni. Oferta jest skierowana do posiadaczy konta osobistego, którzy wpłacą nowe środki i wyrażą zgody marketingowe. Takie samo oprocentowanie towarzyszy nowym promocjom Otwartego Konta Oszczędnościowego w ING Banku Śląskim. 6,50 proc. w skali roku dotyczy środków poniżej 200 tys. zł. Skorzystają z niej nowi klienci, osoby, które mają konto oszczędnościowe, ale z niego nie korzystali w podanym czasie lub jego posiadacze, którzy wpłacą nowe środki. Wyższa stawka jest przyznawana na 3 miesiące. Odsetki wynikające z bonusowego oprocentowania są dopisywane do rachunku po upływie kwartału. 6,50 proc. rocznie można również znaleźć w mBanku na koncie oszczędnościowym Moje cele. Jest to rachunek, który gromadzi oszczędności przez odkładanie tzw. końcówek transakcji. Bank zastosuje lepsze oprocentowanie, jeśli zainteresowany posiada konto osobiste, zaakceptuje postanowienia regulaminu i zapewni wpływy na konto o kwotę min. 100 zł wyższą niż wypłaty. Oferta dla osób, które nie korzystały z lokat lub kont oszczędnościowych banku w podanym terminie. Podana stawka procentowa dotyczy środków do 20 tys. zł. Obowiązuje do końca miesiąca, w którym założono rachunek i przez kolejne 3 miesiące. Nieco niższą stawkę tj. 6 proc. w skali roku oferują cztery banki – Bank Millennium, BOŚ Bank, Nest Bank i Santander Consumer Bank. Tylko dwie z wymienionych instytucji oczekują posiadania konta osobistego – Bank Millennium i Nest Bank. Najwyższy limit wpłaty wyznaczył Santander Consumer Bank – 1 mln zł. Taka jest także granica w BOŚ Banku, lecz tam 6 proc. w skali roku nalicza się dopiero dla nadwyżki powyżej 200 tys. zł. Obie oferty mają nieco krótki termin obowiązywania lepszej stawki. Najdłużej będzie się ona naliczała w Nest Banku – do końca miesiąca założenia konta i przez kolejne 2